(NIE) UCZCIWOŚĆ W BIZNESIE…

Dzisiejszy wpis, choć chciałabym żeby emanował entuzjazmem, taki nie będzie… Dlaczego?

Ponieważ jestem rozżalona postawą niektórych przedsiębiorców

Przykro mi to mówić, bo współpracuję w dużej mierze właśnie z przedsiębiorcami i dla nich.

Coś się we mnie kotłuje i nie mogę nie wyrazić społecznej dezaprobaty wobec niektórych działań przedsiębiorców, którzy trzeba to nazwać po imieniu, oszukują innych.

Już kilka razy kontaktowała się ze mną przedstawicielka firmy X…, z której usług zresztą korzystam, oferując mi ofertę nie do odrzucenia. Chodzi o usługi telekomunikacyjne. Mały szczegół jest taki, że oferta ta w zakresie pakietu połączeń telefonicznych zupełnie niczym się nie różni od mojej obecnej poza tym, że ma na celu zmianę mojej umowy z umowy na czas nieokreślony na umowę na czas określony 18 miesięcy. Czyli z pewnością nie jest bardziej korzystna dla mnie. Aby wcisnąć mi tę jakże korzystną ofertę przedstawicielka oferuje mi bonus 250 sztuk darmowych SMS-ów. Problem polega na tym, że obecnie mam nielimitowane SMS-y więc po co mi dodatkowe 250. ABSURD :)

Dziś rano dzwoni Pani, tym razem przedstawicielka firmy Y…, która oferuje mi także ofertę nie do odrzucenia. Jest do wzięcia dotacja bezzwrotna dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Firma Y… pomoże. Pani podaje nawet, po pytaniach tzw. drążących temat, pewne szczegóły typu: wnioski składa się do Agencji Rozwoju Regionalnego, chodzi o działanie 1.1. itd. Jedyny koszt jaki muszę ponieść to 180 zł, które trzeba zapłacić przy odbiorze dokumentów. Mówię do Pani, że muszę się zastanowić i potrzebuję czasu. Śledzę temat w internecie – nic…Próbuję namierzyć firmę – bez efektów… Dzwonię do instytucji, która ma rzekomo przyjmować te wnioski. Otrzymuję informację, że obecnie nie ma żadnych środków do rozdysponowania, żadne nabory nie są prowadzone, może będą w II kwartale 2015 roku, ale jeszcze trwają prace przed Komisją Europejską. Oddzwaniam do Pani z firmy Y…Przedstawicielka twierdzi, że to Pani z instytucji mnie wprowadza w błąd. Niestety nie miała odwagi cywilnej przyznać się do tego, że oszukuje ludzi. Rozłączyła rozmowę, gdy ją zapytałam dlaczego tak robi…

Lubię oglądać filmy. Niestety z uwagi na brak czasu nie jest to za często. Wczoraj jednak postanowiłam, że choćby nie wiem co, to siadam na kanapie i oglądam. Padło na „Assault on Wall Street” w reżyserii Uwe Boll. Film przedstawia historię człowieka, któremu wali się świat. Jim jest człowiekiem, który stracił nie tylko oszczędności życia zainwestowane na giełdzie, ale i pracę, żonę. W konsekwencji upomniał się o sprawiedliwość. W filmie krach finansowy na giełdzie ukazany został przez pryzmat jednej, przeciętnej rodziny, przez co stopień dramatyzmu w filmie jest znacznie wyższy. Smutny jest w filmie obraz ludzi biznesu i rządzących… Ale wiesz co…dużo w tym filmie prawdy. Ile to osób zawierzyło swoje oszczędności życia AMBER GOLD, czy ulokowało w polisolokatach, nie mając świadomości ryzyka jakie się wiąże z tego typu inwestycjami.

uczciwosc w biznesie

Zanim więc zdecydujesz powierzyć komuś swoje pieniądze, zanim zdecydujesz się na podpisanie umowy – daj sobie czas. Przeczytaj umowę na spokojnie, skonsultuj ją.  Nie wierz ludziom którzy oferują Ci wielkie zyski, którzy mają dla Ciebie tzw. oferty nie do odrzucenia. Sprawdź i upewnij się na co dokładnie się zgadzasz.

Na pocieszenie dodam, że jest też wielu przedsiębiorców, którzy są godni naśladowania. Może przyjdzie też czas na wpis ukazujący te pozytywne postawy :)